Dyskusyjne Kluby Książki to projekt adresowany do czytelników korzystających z bibliotek publicznych. Oparty jest na założeniu, że potrzebne są miejsca, w których można rozmawiać o wspólnie czytanych książkach, oraz że nie trzeba być krytykiem, by czerpać przyjemność z dyskutowania o literaturze.
Celem Klubów jest także ożywienie środowisk skupionych wokół bibliotek oraz zachęcenie samych bibliotekarzy do aktywnego promowania mody na czytanie.
Dyskusyjny Klub Książki to miejsce, w którym rozmawia się o książkach, wymienia literackie poglądy i konfrontuje gusta. Bo rozmowa jest przedłużeniem przyjemności lektury.
Uczestnictwo w Klubie jest bezpłatne, a organizatorzy zapewniają ciekawą lekturę i miłą atmosferę.

niedziela, 10 czerwca 2012

Filia 4 - DKK dla dorosłych

25 maja 2012 r. w Filii nr 4 Miejskiej Biblioteki Publicznej odbyło się piąte w tym roku spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym została omówiona książka Grażyny Jeromin-Gałuszki „Złote nietoperze”. W dyskusji wzięło udział pięć osób.
Lektura tej pięknej opowieści wywołała ciekawą dyskusję i dużo emocji. Większość przeczytała ją z zaciekawieniem i fascynacją. Stwierdzono zgodnie, że książka wciąga od pierwszej strony i czyta się ją szybko. Niektórzy uznali ją za - owszem dobrą, ale tylko czytadło.
Podobała się wyobraźnia autorki, dzięki której książka cały czas trzyma czytelnika w napięciu, odkrywając po kawałku mroczną tajemnicę Mateusza. Kochały go dwie kobiety: Lora, która odeszła nie mogąc zaakceptować jego chłodu i oziębłości oraz Matylda - odrzucona przez matkę, wychowana w poniewierce i odnajdująca w jego domu spokój i bezpieczeństwo. Po śmierci Mateusza to bezpieczeństwo burzy Matyldzie pojawiająca się na Wzgórzu Lora. Choć początki znajomości tak dwóch różnych osobowości nie rokują nic dobrego, z czasem pojawia się zrozumienie i siostrzane uczucia.
Autorka stworzyła bardzo wyraziste postacie. Jest ich jak na jedną książkę bardzo dużo. Żadna nie jest banalna, bezbarwna i jednowymiarowa. Poznajemy je szczegółowo: szaloną Lorę, tak naprawdę poszukującą w życiu akceptacji i miłości, wścibską Różę Lorenc i jej męża Eda, żyjących we własnym, stworzonym tylko dla siebie świecie, nieśmiałego Michała Dusznego, młodego weterynarza darzącego Matyldę więcej niż przyjaźnią.
Wielką sympatią obdarzyli klubowicze Matyldę. Nigdy w życiu nie zaznała uczucia miłości, ale potrafiła kochać – najpierw swoje zwierzęta i, na swój sposób, Mateusza, z czasem obcą kobietę i jej córkę.
W książce nie ma negatywnych postaci. Nawet Mateusz, w okresie gdy wyplata kosze, jest dla Matyldy dobrym, uczciwym człowiekiem. Autorka świetnie pokazuje relacje psychologiczne między bohaterami i zachodzące w nich przemiany.
Widmo Mateusza wyplatającego kosz i pojawiająca się róża stanowią w książce element magii i trącą literaturą południowoamerykańską.
Ciekawym elementem, który podobał się uczestnikom spotkania były fotografie zamieszczone w książce. Po lekturze pojawiły się refleksje, że to mądra książka o uczuciach, odrzuceniu, przywiązaniu i prawdziwych wartościach.
Na kolejnym spotkaniu 29 czerwca 2012 r. omawiać będziemy książkę Moniki Szwai
„Stateczna i postrzelona”.

Ewa Pawlak
relacja powstała na podstawie
wypowiedzi uczestników DKK F4 MBP
w Pabianicach