Czerwcowe,
spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym stawiło się pięć
osób, poświęcone było książce "Hania
Bania" znanej polskiej malarki,
pisarki i publicystki - Hanny
Bakuły. Autorka w autoironiczny sposób przedstawia w powieści
swe dzieciństwo spędzone w Zielonce, a przede wszystkim ukazuje
samą siebie jako pełne energii dziecko "z piekła rodem".
Hania zawsze ma głowę pełną pomysłów, choć nie zawsze są to
pomysły trafione. Opowiada o swojej rodzinie, kochanej babci i
dziadku, niesympatycznym drugim- przyszywanym dziadku, o
przyjaciołach z podwórka, ulubionych książkach, pierwszej miłości
i jedzeniu, wokół którego kręci się życie rodzinne. Książka
ilustrowana jest wykonanymi przez Bakułę kolażami oddającymi
realia lat pięćdziesiątych. Na końcu książki- ówczesne
przepisy oparte na kartoflach, mięsie i cukrze. Jak zapewnia
Autorka wszystkie dania są nietuczące i zdrowe. :) Ile spośród
komicznych przygód Hani Bani jest prawdziwych, a ile jest kreacją
autorską lub wypaczonymi upływem czasu i wyolbrzymionymi
wspominkami? Nie wiadomo. Pewne jest jednak, że rodzina Hani Bani
nie miała czasu na nudę.
Książka
nie spotkała się ze zbyt dużym zainteresowaniem Pań z DKK.
Zwróciły one uwagę przede wszystkim na fakt dobrobytu
przejawiającego się w ilości jedzenia niedostępnego dla ogółu
społeczeństwa w czasach siermiężnej komuny oraz przywileje
przysługujące rodzinie ze względu na miejsce pracy ojca pisarki.
Czytelniczki doceniły jednak poczucie humoru Hanny Bakuły, a samą
powieść określiły jako lekką i nadającą się do czytania "do
poduszki".
Dorota
Michel